Indie: Półksiężyc nad Hyderabad Gwałtowne protest doprowadziły do aresztowania trzech racjonalistów w sporze o książkę z ekstami Rushdiego i Taslimy Matcha Laxmaiah, poeta, racjonalista i działacz praw bywatelskich w Andra Pradesz, który jest dobrze znany pod pseudonimem Kratikar, został aresztowany w ostatnim tygodniu lutego za zestawienie i opublikowanie książki zatytułowanej Półksiężyc nad światem – dobrodziejstwo czy cichy holokaust. Książka, rzekomo obrażająca uczucia religijne muzułmanów, zawiera artykuły napisane przez Salmana Rushdiego, Taslimę Nasrin, Aayan Hirshi Ali, Ibn Warracka i innych uczonych krytykujących islam. Po aresztowaniu Krantikara w Khammam (AP) policja aresztowała także dr N. Innaiaha z Hyderabadu, przewodniczącego CFI India oraz lidera racjonalistów w Andra Pradesz Subbę Rao, których nazwiska były wydrukowane jako dystrybutorów książki. Dr Innaiah, który sam tłumaczył i publikował książki niektórych z tych autorów, na konferencji prasowej po zwolnieniu za kaucją 4 marca zaprzeczył jakimkolwiek związkom z publikacją Krantikara. Krantikar nie otrzymał kaucji i jest nadal w więzieniu. Listy zarzutów przeciwko niemu i dwóm rzekomym dystrybutorom oczekuje się 11 marca w Khammam. W międzyczasie policja w Khammam zajęła około dwa tysiące egzemplarzy tej dwutomowej książki. Komisarz policji oznajmił, że spróbują dotrzeć także do kopii już wysłanych do innych dystrybutorów. Aresztowania nastąpiły po olbrzymich i gwałtownych protestach fundamentalistów w Khammam i Hyderabad. Twierdzi się, że książka zawiera fragmenty Szatańskich wersetów Rushdiego i Lajja Taslimy Nasrin, jak również kilka kontrowersyjnych duńskich „karykatur Mahometa”. Szatańskie wersety są zakazane w Indiach, Lajja (wbrew twierdzeniom) nie jest. Sprawa została podniesiona na zgromadzeniu stanowym AP przez fundamentalistyczną All India Majlis-e-Ittehadul Muslimeen (AIMIM, „Rada Zjednoczonych Muzułmanów”). Minister Kongresu K. Rosaiah – zerkając na elektorat muzułmański – poddał się ich żądaniom i dał zielone światło dla “surowej akcji”. Chociaż radykalna AIMIM jest mała na skalę krajową, w Hyderabadzie ma znaczną siłę. Swój bastion, podstawę jedynego miejsca, jakie mają w parlamencie Indii od dwudziestu pięciu lat, jest okręg Charminar w muzułmańskim starym mieście Hyderabadu. Mają tutaj absolutną większość, dochodząca do 75 procent głosów. AIMIM zamienił niedawno Hyderabad w niebezpieczne miejsce. W sierpniu 2007 r. trzech MLA z ramienia AIMIM fizycznie zaatakowało Taslimę Nasrin bukietami, doniczkami i krzesłami podczas promocji jej książki w Klubie Prasowym w Hyderabadzie, zorganizowanym przez dra Innaiha. Żeby zapobiec wybuchowi przemocy, policja ogłosiła alarm w Hyderabadzie i Khammam i wysłała dodatkowe siły na stare miasto Hyderabadu, gdzie „imamowie” lub duchowni podczas piątkowych kazań potępili autora i tych, którzy go popierają. Turcja: Pogrzebana żywcem dla honoru rodziny
Medine Memi miała 16 lat, kiedy rada rodzinna skazała ją na śmierć w listopadzie 2009 r. Wykopali dół na dwa metry pod kurnikiem przy swoim domu i zmusili Medine, ze związanymi rękoma, by w nim usiadła. Zakopali ją żywą, rzucając na nią ziemię, łopata po łopacie, aż była kompletnie zakryta, a dół wyrównany, Medine nie była pod wpływem żadnych środków odurzających, zmarła w pełni świadomości. Próbowała krzyczeć i walczyła o zaczerpnięcie oddechu. Ziemia wypełniła jej usta, dostała się do tchawicy, przełyku, płuc i żołądka. Zmarła powolną i straszliwą śmiercią. Nic nie pozostało po krótkim życiu Medine, nawet fotografia, że istniała. Jest tak, jakby nigdy jej nie było. Jedno z dziesięciorga dzieci, urodziła się w Kahata w prowincji Adiyaman w południowo-wschodniej Turcji i nigdy nie opuściła tego miejsca. Nie wolno jej było chodzić do szkoły. Jej ojciec i dziadek bili ją brutalnie, kiedy podejrzewali, że rozmawiała z chłopcami wiejskimi w jej wieku. Podczas ostatnich tygodni Medine obawiała się o swoje życie. Szukała pomocy na posterunku policji. Próbowała złożyć skargę na ojca i dziadka. Błagała o ochronę i azyl. Ale zmuszono ją do powrotu do jej dręczycieli. To powtórzyło się trzy razy; potem nigdy jej już nie widziano. W grudniu sąsiad nabrał podejrzeń. Władze odkryły nowo zacementowane miejsce pod kurnikiem z znalazły ciało Medine. Ojciec i dziadek zostali aresztowani, ale jeszcze nie są postawieni w stan oskarżenia. Makabryczne morderstwo Medine nie jest odosobnionym wypadkiem. “Morderstwa honorowe” osiągnęły rekordowy poziom w Turcji. Oficjalne dane rządowe potwierdzają ponad 200 wypadków rocznie, połowa z nich w okręgach wiejskich. Oszacowania grup praw człowieka są dużo wyższe. Dochodzenia są na ogół trudne; wiele z tych morderstw pozostaje tajemnica rodzinną. Na zdominowanym przez Kurdów południowym wschodzie Turcji, regionie prowincji rodzinnej Medine, Adiyaman, koncentracja „morderstw honorowych” jest najwyższa. Dziesięciolecia wcześniej Adiyaman był bastionem islamskich fundamentalistów, sekty Naksibendi, która została zakazana w 1925 r. przez założyciela nowoczesnej Turcji Ataturka, ale wydaje się, że w ostatnich latach odzyskali nową siłę. W 2005 r. wraz z reformą tureckiego Kodeksu Karnego, kara dożywocia dla „morderców honoru” stała się obligatoryjna. Wcześniej często udawało im się uzyskać obniżony wyrok, jeśli w ogóle jakikolwiek, twierdząc, że byli „sprowokowani”. Także teraz wielu “morderców honoru” korzysta z niewłaściwego dochodzenia i łagodności władz, ponieważ wielu policjantów, prokuratorów a nawet sędziów podziela ich poglądy. Także w więzieniu nadal cieszą się wysokim szacunkiem i przywilejami. Wiele rad rodzinnych stosuje strategię rozkazywania najmłodszemu męskiemu członkowi rodziny dokonanie morderstwa, wykorzystując prawo dla młodocianych. Niedawne wysiłki rządu przyjęcia ostrzejszej akcji prawnej dały w wyniku nowe zjawisko: podczas gdy liczba „morderstw honorowych wydaje się zmniejszać, można zaobserwować falę „samobójstw honorowych” Aby uniknąć prawnych konsekwencji, rodziny zmuszają swoje ofiary, by zabiły się same. “Morderstwa honorowe” są popełniane w wielu krajach na całym świecie. Według szacunków ONZ co roku jest ponad 5 tysięcy takich wypadków. Może to jednak być tylko czubek góry lodowej. Chociaż większość z nich wydaje się mieć fundamentalistyczne tło islamskie, podobne barbarzyńskie tradycje istnieją również wśród hindusów, sikhów i chrześcijan (na przykład na Sycylii). Włochy: Przygnębienie z powodu recesji powoduje gwałtowny wzrost astrologii Kiedy Włochy borykają się z najgorszą recesją od czasów drugiej wojny światowej, nowe badanie Europejskiego Stowarzyszenia Konsumentów ujawnia, że Włosi polegają coraz bardziej na astrologach i wróżkach niż na bankach, kiedy szukają porad w sprawach finansowych. Przy rosnących bezrobociu i niepokoju o stan gospodarki państwa roczny budżet na środki magiczne dochodzi do 6 miliardów euro, stwierdza badanie przeprowadzone we współpracy z Telefono Antiplagio, społeczną organizacja, która zbiera informacje od ofiar oszustów. Jest to świetny biznes dla około 20 tysięcy czarodziejów w tym kraju, którzy żyją z szeroko rozpowszechnionych zabobonów i łatwowierności swoich współobywateli. Według tego badania codziennie ponad 30 tysięcy Włochów – z czego 53 procent kobiet – wyrzuca pieniądze na magiczne usługi. Normalna zapłata wynosi około 50 euro, a ceny dochodzą też do 600 euro. Ubogie i źle wykształcone południe jest najbardziej zabobonna częścią kraju, ale bogate regiony północne i centralne także wydają hojnie pieniądze na magiczne porady finansowe. Lombardia, włącznie z finansową stolica Włoch, Mediolanem, znajduje się na szczycie listy z 90 milionami euro rocznie, a tuz za nią plasuje się Lazio, region wokół Rzymu. Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska Copyright © 2010 Rationalist International.
Odbiorcy Biuletynu Rationalist International mają prawo reprodukowania, publikowania i dalszego przekazywania
artykułów i reportaży z Biuletynu. Prosimy o podawanie źródła Rationalist International Bulletin.
|