RATIONALIST INTERNATIONAL

http://www.rationalistinternational.net

Sanal Edamaruku mówi, “NIE.”

Sanal Edamaruku
Sanal Edamaruku: wykład w Katowicach w Polsce

“Mogę zrozumieć, że inspirują ich opowieści o Inkwizycji i polowaniu na czarownice w Średniowieczu. Żyjemy w XXI wieku. Są odważni ludzie, którzy będą bronić prawa do mówienia o tym, o czym są przekonani, nawet jeśli stoją w obliczu gróźb. Jestem jednym z nich. Nie będę prosił o wybaczenie ani nie poddam się żadnej presji”

Sanal Edamaruku

Sanal Edamaruku jeździ z wykładami po Europie. Kiedy 4 lipca policja przyszła do jego domu w Delhi, żeby go aresztować, musieli odejść z pustymi rękoma. Sprawy się jednak na tym nie skończyły. W ostatnich dniach dają odczuć swoją obecność, pojawiając się często w domu Sanala. Niepokoją pytaniami sąsiadów i przyjaciół i dyskretnie obserwują. Co knują?

Tymczasem znany katolik indyjski wydał apel do przywódców Kościoła katolickiego, by wycofali sprawę przeciwko Sanalowi Edamaruku. Jak dotąd odpowiedzią jest głęboka cisza ze strony biskupów – i wrzaskliwe żądania fanatyków, by Sanal przeprosił za zdemaskowanie „cudu”. Dwie strony tej samej monety. Podczas gdy kręgi katolickie wrą od spekulacji, rozsądek nadal mógłby przeważyć – to jest, jeśli będzie wystarczający nacisk opinii publicznej!

John Dayal jest szanowaną postacią w społeczności indyjskich katolików. Jest członkiem Narodowej Rady Integracji w Indiach i sekretarzem generalnym Rady Chrześcijańskiej Indii oraz byłym prezydentem Związku Katolickiego Indii. Był oponentem Sanala w kilku debatach telewizyjnych i jest bardzo krytyczny wobec racjonalizmu Sanala. Jego apel do przywódców Kościoła katolickiego o zakończenie tej „okropnej kontrowersji” przez wycofanie sprawy przeciwko Sanalowi, ma znaczenie. Napisany z katolickiego punktu widzenia, ale dyktowany przez poczucie sprawiedliwości i proporcji, chce pokazać Kościołowi drogę do wyjścia z sytuacji z jakąś godnością. Czy skorzystają z tego?

W artykule w Sunday Indian Magazine, John Dayal pisze:

“Jako ktoś, kto ma kontakt zarówno z kościołem w Mumbaju, jak z Sanalem Edamaruku, błagam o powrót poczucia proporcji w tej sprawie.…

Wierzę, że Chrystus jest całkowicie zdolny do obrony Siebie, choć może nie kościół w Indiach. Tych wypowiedzi Sanala ani badań jego Racjonalistów nie można traktować jako ataku na kościół lub na społeczność….

Wierni w Mumbaju myślą, że bronią wiary, kiedy ogłaszają strajk głodowy przeciwko książkom będącym fikcją literacką lub filmom z Hollywood i Bollywood. W rzeczywistości jednak bronią własnych pozycji i kręgów i nie chcą, by zostały wystawione na światło dzienne.

Chrystus nie musi kapać wodą z krucyfiksów, żeby dowieść swojej miłości do każdego z nas. Jego uzdrawianie jest głębsze i nie potrzebuje żadnych instrumentów. Doświadczyłem tego we własnym życiu. Katolicy z Mumbaju zdają sobie może sprawę z tego, że ta kontrowersja nie przysparza Kościołowi nowych przyjaciół ani nie przydaje mu blasku.

Pora, by przywódcy kościoła naprawdę wybaczyli Sanalowi. …

Sprawa policyjna przeciwko Sanalowi Edamaruku powinna zostać wycofana jako znak, że dojrzały Kościół w Indiach nie potrzebuje żadnych podpórek dla głębi swojej wiary w Boga”.

Inicjatywę Johna Dayala szeroko cytowano w kręgach kościelnych. Niezwykłe jest to, że apeluje on do przywódców Kościoła – nie do marginalnych organizacji laikatu – by „wybaczyli” Sanalowi i wycofali sprawę przeciwko niemu. Jak dotąd jednak przywódcy Kościoła katolickiego nie zaszczycili jego propozycji żadną odpowiedzią. Biskup Mumbaju – który jest także przewodniczącym Konferencji Biskupów Katolickich w Indiach – zachowuje milczenie.

Joseph Dias z działającego w Mumbaju Chrześcijańskiego Forum “Sekularnego”, który złożył jedną ze skarg na policję, odmówił rozważenia wycofania jej, jeśli Sanal nie przeprosi. Na blogu katolickim cytują go: “Początkowo prosiliśmy, żeby nas przeprosił. Teraz już dawno minął czas na przepraszanie. Musi zostać aresztowany”.

Tymczasem apel Human Rights rozpoczęty przez Rationalist Association (UK) ma ponad dziesięć tysięcy podpisów, wśród nich słynne nazwiska, takie jak Richard Dawkins, PZ Meyers, John Opie, Noel Doye, George Daole-Wellman i wielu innych. Zamiarem jest przekazanie tej petycji do władz Kościoła Katolickiego w Europie oraz do Watykanu. Im więcej będzie podpisów, tym lepiej.

Prosimy, pomóż nam utrzymywać nacisk: podpisz Human Rights petition i zaproś więcej sygnatariuszy.