RATIONALIST INTERNATIONAL

http://www.rationalistinternational.net

Japonia – Afryka Południowa – Indie
Ewolucja nowego, patriotycznego wcielenia zabobonu

Sanal Edamaruku
Sanal Edamaruku

Tiranga Bangle jest nazwą nowego produktu wielkiego targowiska indyjskiego zabobonu. Ta miedziana bransoletka obiecuje uśmierzyć ból, wyleczyć szereg chorób włącznie z skazą moczanową i artretyzmem, chronić przed szkodliwym wpływem radioaktywności i podnieść energię, siłę i witalność. Takie twierdzenia nie są niczym nadzwyczajnym w kraju, w którym setki talizmanów, cudownych wisiorków, ochronnych amuletów, uzdrawiających kryształów i świętych olei wszędzie kuszą łatwowiernych i przestraszonych. Ta historia jest jednak trochę inna. I jest alarmująca.

Tiranga Bangle

Ten cudowny produkt nie pojawia się w zwykłym opakowaniu transcendentalnym. Nie jest to mantra-tantra biznes. Panowie, którzy zachwalają go, są to dobrze wykształceni, dobrze ułożeni i wyrafinowani politycy Kongresu, ogólnie szanowani za nowoczesną, liberalną i społecznie odpowiedzialną postawę. Szef biznesu bransoletek, Naveen Jindal, studiował zarządzanie w Dallas w USA. Jest jednym z najbogatszych przemysłowców w kraju i jest posłem do parlamentu indyjskiego. W bardzo nagłośnionej inauguracji do Jindala dołączył Shashi Tharoor, kiedyś zastępca sekretarza generalnego ONZ, a obecnie minister ds. rozwoju zasobów ludzkich. On także jest politykiem Kongresu, który kultywuje swój wizerunek nowoczesnego, światowego człowieka.

Minister Shashi Tharoor and MP Naveen Jindal at the at the inauguration of the Tiranga Bangle (photo: OUTLOOK)
Minister Shashi Tharoor i poseł Naveen Jindal
at podczas inauguracji Tiranga Bangle (zdjęcie: OUTLOOK)

Jindal przedstawia korzystne efekty bransoletek jako osiągnięcie najnowocześniejszej nauki. Zyskują one energię dzięki czemuś, co nazywa technologią Tri-Vortex technology. Mimo jednak całej pseudonaukowej paplaniny, jest to równie bezzasadne jak czarnoksięstwo i voodoo. W wywiadzie, który ukazał się w magazynie OUTLOOK, przypomniałem, że konstytucja Indii zawiera fundamentalny obowiązek rozwijania i propagowania myślenia naukowego. „Jeśli ministrowie reklamują magiczne amulety, nie mają prawa pozostawać przy władzy. Powinni zostać aresztowani zgodnie z Ustawą o Magicznych Środkach (Niedopuszczalnej Reklamie) za nie sprawdzenie prawdziwości swoich twierdzeń”. OUTLOOK cytuje moją wypowiedź. Tharoor zareagował szybko i zdystansował się od twierdzeń o cudach. Jak wyjaśnił później, mówił jedynie o dobrej robocie Fundacji Flagi.

Tak, tutaj jest istotna wskazówka: Tiranga jest nazwą flagi indyjskiej. Magiczna bransoletka została przedstawiona, a teraz jest sprzedawana pod auspicjami Fundacji Flagi Indii. Jest to organizacja pozarządowa finansowana przez Jindala i jego żonę, aby promować wywieszanie flagi narodowej przy każdej możliwej okazji. Zwyciężyli w batalii sądowej o zmianę reguł dotyczących flagi i zdobyli dla każdego Hindusa prawo wywieszania flagi każdego dnia. Niezbyt wielu ludzi korzysta z tego zwycięstwa, ale od tego czasu „Jindal Group” pokazuje barwy Indii w gigantycznym formacie. Patriotyzm w Indiach się opłaca. Teraz zaś Jindal i jego organizacja pozarządowa próbują przekonać Hindusów, że noszenie bransoletki w imię flagi jest aktem patriotycznym. Z bransoletką na przegubie nie tylko poprawiasz własne zdrowie, ale także przyczyniasz się do uratowania narodu, jako że bransoletka ma służyć „jedności” Indii

Patriotyzm jest bardzo szanowany w Indiach i jest powszechny. Widziany jako siła pozytywna i konstruktywna w tworzeniu jedności w kraju o wielkiej różnorodności, jest bliski sercu każdego. Nie jest staromodny, wręcz przeciwnie. Kwitnie dzisiaj wśród młodych Hindusów zorientowanych na przyszłość. W czasach szybkiego rozwoju i dezorientującego globalizmu znajdują oni stabilność i bezpieczeństwo w dumie bycia Hindusem.

Przesąd, zgrabnie przebrany za naukę i związany z uczuciami patriotycznymi, jest nowym, pozbawionym skrupułów planem biznesowym. Kieruje się poza kurczące się, tradycyjne kręgi wdychających kadzidło psychopatów do niewykorzystanego rynku z wielkim potencjałem. Dla podtrzymania interesu klienci proszeni są o zarejestrowanie bransoletki na witrynie internetowej Fundacji Flagi i otrzymują przypomnienie, kiedy pora bransoletkę doładować.

Choć kampania Tiranga Jindala może wyglądać na bardzo indyjską, ma ona korzenie międzynarodowe. Idea została importowana z Afryki Południowej, gdzie energetyczna bransoletka z miedzi jest sprzedawana jako „bransoletka 46664” i rozchodzi się od lat jak ciepłe bułeczki. Sprzedaje ją niejaki dr Anton Ungerer, który spopularyzował swój biznes ogłaszając, że zyski zasilą Fundusz Nelsona Mandeli.

Jindal odwołuje się do wymyślnych badań naukowych Ungerera nad techniką Tri-Vortex, która jest opisana następująco: w komorze elektrycznej tworzy się potężne pole złożonej energii „włącznie z własnościami dźwięku, światła i geometrii”. W ciągu 24 godzin tworzy ono w miedzianych bransoletkach (lub czymkolwiek innym, włożonym do komory, jak drewno, żywność lub woda) „płynne struktury molekularne”. Drogą „biomimikry” poddane tej procedurze przedmioty poprawiają „koherencję komórkową” i przepływ energii w roślinach, krowach i ludziach, dając wszelkiego rodzaju korzystne efekty. Brzmi wspaniale, ale jest to tylko pseudonaukowy bełkot. Znani naukowcy odrzucili te twierdzenia i jak dotąd ani Jindal, ani Anton Ungerer nie potrafili przedstawić żadnych dowodów lub niezależnych badań naukowych, które popierają ich tezy. W Afryce Południowej szanowana organizacja praw konsumenta wystąpiła przeciwko Ungererowi. Stowarzyszenie Standardów Reklamy w tym kraju nakazało jego firmie usunąć „bezpodstawne twierdzenia”.

Ungerer nie wynalazł techniki Tri-Vortex. Wziął ją z Japonii. Mętnym źródłem tego wszystkiego wydaje się być praca niejakiego dr Mararo Emoto, który specjalizuje się w energetyzowaniu wody. Emoto przedstawił swoje sensacyjne „naukowe” odkrycie w 2003 r. – i natychmiast otrzymał wyzwanie od Jamesa Randy’ego. Randy oferował mu milion dolarów, jeśli potrafi powtórzyć te rezultaty w kontrolowanym, podwójnie ślepym eksperymencie. Emoto nie był gotów do takiej próby.

Twierdzenie Marato Emoto, że potrafi stworzyć uzdrawiająca wodę przez zmianę struktury molekularnej i przepływu energii, jest znacznie starsze niż jego technika Tri-Vortex. Przed 2003 r. propagował prostsze metody: medytację i modlitwy. Albo przyczepiał karteczki z magicznymi słowami na zbiornikach wody Tiranga Bangle Jindala przeszła daleką drogą!

Tłumaczenie: Malgorzata Koraszewska